Zgłoszenia od pracowników
Jeden numer i jeden adres zamiast szukania, kto się zna. Każde zgłoszenie ma numer i termin, a raz w miesiącu dostajecie zestawienie, co się z nimi działo.
Nasze biuro jest pod Poznaniem, więc do Konina mamy sto kilometrów z okładem autostradą A2. Nie będziemy udawać, że to nie ma znaczenia. Ma, ale tylko przy jednej rzeczy: fizycznym dotknięciu sprzętu. Cała reszta, czyli zdecydowana większość pracy, dzieje się przez sieć i wygląda tu dokładnie tak samo jak u klienta z sąsiedniej ulicy. Poniżej opisujemy, jak układamy obsługę, żeby ta odległość Was nie kosztowała.
Uczciwie o granicy tego modelu: jeśli szukacie kogoś, kto będzie u Was codziennie albo przyjedzie w pół godziny po telefonie, to nie my i lepiej zatrudnić kogoś na miejscu. Nasza propozycja jest dla firm, które chcą mieć porządnie prowadzone IT, a nie człowieka na korytarzu. Taki układ ma zresztą swoją zaletę, o której mało kto mówi: firma zdalna nie może się schować za obecnością i musi pokazać efekty w raporcie.
Zamiast obiecywać dojazd, którego nie da się dotrzymać o ósmej rano, układamy obsługę tak, żeby dojazd był potrzebny jak najrzadziej.
Konta, hasła, poczta, uprawnienia, aktualizacje, serwer, programy i większość zgłoszeń od pracowników. To osiemdziesiąt kilka procent pracy i odległość nie zmienia w niej absolutnie nic, także w czasie reakcji.
Umawiamy regularne przyjazdy i przy okazji robimy wszystko, co wymaga rąk: przeglądy, wymiany, nowe stanowiska, porządek w szafie. Przy takiej odległości planowanie jest tańsze i skuteczniejsze niż jazda po każdym telefonie.
To najważniejszy element całego układu. Serwery i stacje kupujemy z gwarancją producenta z naprawą w Waszej siedzibie, zwykle w następnym dniu roboczym. Wtedy przy awarii dysku przyjeżdża technik producenta, a nie ktoś od nas z drugiego końca województwa.
Do tego dochodzą dwie rzeczy, które robimy w Koninie standardowo, a pod Poznaniem nie zawsze. Sprzęt konfigurujemy u siebie przed wysyłką, więc nowy komputer przychodzi kurierem gotowy do pracy, wystarczy go podłączyć. Przy środowiskach krytycznych trzymamy też u klienta zapasowy zasilacz, dysk albo przełącznik, bo część leżąca w szafie jest dostępna od ręki, a przesyłka nie.
Konin, Koło, Turek i Słupca przechodzą odejście od węgla brunatnego. To nie jest tło polityczne, tylko konkretna zmiana w firmach, które tu pracują.
Na subregion koniński trafia 414,8 mln euro z unijnego Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji, a z wkładem krajowym cała pula sięga około 569 mln euro. Pieniądze są do wykorzystania do 2029 roku, a do połowy 2026 zakontraktowano już około osiemdziesięciu procent.
Firmy się tu przebranżawiają, uruchamiają nowe hale i linie, a część zatrudnia ludzi odchodzących z energetyki. Każde takie przedsięwzięcie to nowa sieć, nowe stanowiska i nowy system do wdrożenia, zwykle w terminie, którego nie da się przesunąć.
Przy inwestycji rozliczanej z dotacji liczy się nie tylko to, czy coś działa, ale też czy jest kupione i udokumentowane zgodnie z umową. Pracujemy z Waszym doradcą od rozliczeń, dostarczając specyfikacje i protokoły w formie, której on potrzebuje.
Zastrzeżenie, żeby nie było nieporozumień: nie jesteśmy firmą doradczą od dotacji i nie piszemy wniosków. Robimy część techniczną i dokumentację, która się do wniosku wkłada. O to, czy konkretny wydatek jest kwalifikowalny, pytajcie instytucji prowadzącej nabór albo swojego doradcy, bo to od nich zależy, a nie od nas. Dane o funduszu pochodzą z programu Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021-2027.
Sześć obszarów stałej obsługi. Przy odległości takiej jak nasza szczególnie opłaca się oddać te, które da się prowadzić zdalnie w całości.
Jeden numer i jeden adres zamiast szukania, kto się zna. Każde zgłoszenie ma numer i termin, a raz w miesiącu dostajecie zestawienie, co się z nimi działo.
Prowadzenie serwera bez wchodzenia do serwerowni, z kontrolą stanu dysków i zasilania oraz pilnowaniem, kiedy kończy się wsparcie systemu.
Zarządzalne przełączniki i punkty dostępowe, które da się skonfigurować i naprawić zdalnie. Przy pracy z odległości to nie wygoda, tylko warunek konieczny.
Kopia u Was i druga poza siedzibą, z testem odtworzenia. Przy odległym wsparciu to element, który najbardziej ratuje skórę, bo pozwala odtworzyć dane bez dojazdu.
Microsoft 365 albo Google Workspace zamiast serwera pocztowego w firmie. Im mniej usług stoi fizycznie u Was, tym mniej rzeczy wymaga czyjejś obecności.
Dobór, zakup z właściwą gwarancją, konfiguracja przed wysyłką i dostawa kurierem prosto do Was. Stary sprzęt odbieramy przy planowanej wizycie.
Czego przy tej odległości nie obiecujemy: wymiany komputera w dwie godziny od zgłoszenia ani obecności przy każdej przeprowadzce biurka. Jeśli takie rzeczy zdarzają się u Was co tydzień, potrzebujecie kogoś na miejscu, a my możemy być wtedy wsparciem dla tej osoby zamiast jej zastępstwem.
Pierwszy raz przyjeżdżamy zawsze, bo środowiska nie da się poznać przez ankietę. Dopiero potem przechodzimy na tryb zdalny.
Przyjeżdżamy do Konina, oglądamy serwerownię, szafę i stanowiska, spisujemy sprzęt i sprawdzamy, co ma jeszcze gwarancję. Ta wizyta jest bezpłatna także wtedy, gdy nic z niej nie wyniknie.
Dostajecie opis stanu faktycznego i listę rzeczy do zrobienia, podzieloną na pilne i planowe. Osobno wskazujemy, co trzeba zmienić, żeby dało się tym zarządzać zdalnie, bo od tego zależy koszt obsługi.
Spisujemy dostępy, dokumentujemy konfigurację i doprowadzamy środowisko do stanu, w którym wszystko ważne ma zdalny dostęp awaryjny. To jednorazowa robota, która potem oszczędza każdy kolejny przyjazd.
Zgłoszenia na bieżąco zdalnie, przyjazdy według ustalonego rytmu, raport co miesiąc. Wypowiedzenie to jeden miesiąc, więc jeśli model się nie sprawdzi, nie jesteście niczym związani.
Te same narzędzia prowadzimy u klientów w Koninie i w pozostałych miastach, w których pracujemy. Każda strona mówi, co dokładnie z danym systemem robimy.
Potrzeby zależą bardziej od branży niż od adresu. Zobacz, jak wygląda obsługa IT w firmach takich jak Twoja.
Od sieci i serwerów po systemy, helpdesk i automatyzację. Wchodzimy w całość albo w jeden obszar, zależnie od tego, czego brakuje.
Strony, które wracają przy rozmowie o stałej obsłudze.
Na zgłoszenie krytyczne odpowiadamy do trzydziestu minut i zaczynamy zdalnie, dokładnie tak samo jak w Poznaniu. Jeśli okaże się, że trzeba dotknąć sprzętu, przy uszkodzeniu serwera czy komputera na gwarancji wzywamy serwis producenta, który przyjeżdża do Was. Nasz własny przyjazd planujemy zwykle na kolejny dzień roboczy i mówimy to wprost, zamiast obiecywać godzinę.
Czasem tak i mówimy o tym otwarcie. Jeśli potrzebujecie codziennej obecności, ktoś na miejscu wygra z nami zawsze. Nasza przewaga zaczyna się tam, gdzie jedna osoba przestaje wystarczać: przy serwerach, sieci, bezpieczeństwie i wdrożeniach, gdzie potrzeba kilku różnych specjalizacji naraz, a także wtedy, gdy zależy Wam na ciągłości w czasie urlopu i choroby.
Przy stałej umowie ustalamy z góry liczbę wizyt w miesiącu albo kwartale i mieszczą się one w abonamencie razem z dojazdem. Dodatkowe przyjazdy poza tym rytmem wyceniamy przed wyjazdem, nigdy po fakcie. Nie stosujemy rozliczania za kilometry, bo przy stu kilometrach zamieniłoby to każdą rozmowę o awarii w negocjacje.
Tak, cała Wielkopolska Wschodnia jest dla nas jednym obszarem, łącznie z Kleczewem, Ślesinem, Goliną i mniejszymi miejscowościami wokół. Skoro i tak jedziemy autostradą, kilkanaście kilometrów w bok niczego nie zmienia. Wizyty w tych miejscowościach staramy się układać tego samego dnia, gdy jest ich kilka.
Wtedy odległość faktycznie zaczyna być problemem, bo przy awarii nie ma kogo wezwać i wszystko spada na nas. W takiej sytuacji albo planujemy wymianę na sprzęt z gwarancją z naprawą u Was, albo trzymamy u Was zapasowe części i przygotowujemy kopię, z której da się uruchomić środowisko na innej maszynie. Piszemy to w przeglądzie na samym początku, żeby nie było niespodzianki.
W części technicznej tak: specyfikacja sprzętu, wdrożenie, protokoły odbioru i dokumentacja powykonawcza w formie, której potrzebuje rozliczający. Wniosków nie piszemy i nie rozstrzygamy, czy wydatek jest kwalifikowalny, bo to należy do instytucji prowadzącej nabór i Waszego doradcy. Pracowaliśmy jednak przy takich projektach i wiemy, że terminy w nich są sztywne.
To akurat układ, w którym firma zdalna wypada lepiej od miejscowego informatyka, bo obsługa nie zależy od tego, w którym oddziale ktoś akurat jest. Prowadzimy wtedy jedno środowisko i jeden rejestr zgłoszeń dla wszystkich lokalizacji, a wizyty planujemy rotacyjnie. Część naszych klientów z Wielkopolski działa dokładnie w ten sposób.
30 minut rozmowy o tym, co masz i co przeszkadza w pracy. W ciągu 1 dnia roboczego dostajesz listę ryzyk na jednej stronie i zostaje ona u Ciebie, także jeśli nie pójdziemy dalej razem. Jeśli Twoja sprawa nie jest dla nas, powiemy to od razu i wskażemy kogoś innego.
2019-2026 Interactive Workspace Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.