Backup i archiwizacja danych, które da się odtworzyć

Kopia, której nikt nie odtwarzał, nic nie chroni

Backup, którego nikt nie odtwarzał, jest nadzieją, nie ochroną. Robimy kopię lokalną i poza siedzibą firmy, szyfrowaną, bez możliwości nadpisania. Potem odtwarzamy na próbę i pokazujemy, ile godzin trwa powrót do pracy. Wdrożenie backupu jest częścią infrastruktury IT.

Dwie liczby w projekcie
ile pracy tracicie, ile trwa powrót
Księgi i dokumenty podatkowe
zasadniczo 5 lat, czasem dłużej
Poczta w Microsoft 365
kosz do 30 dni, nie backup
Przegląd obecnych kopii
bezpłatny, z próbą odtworzenia

Stałe utrzymanie kopii wchodzi w obsługę IT. Kopie stawiamy w Xopero i Veeam, z zapisem na Synology i poza firmą.

Dwie liczby, które trzeba ustalić przed wyborem narzędzia

Rozmowa o backupie zwykle zaczyna się od pytania „jakie oprogramowanie polecacie”. To złe pierwsze pytanie, bo narzędzie wynika z dwóch liczb, a nie odwrotnie.

Ile pracy możecie stracić

Kopia raz na dobę o dwudziestej drugiej oznacza, że po awarii o siedemnastej przepada cały dzień wprowadzania danych. Dla firmy handlowej to bywa akceptowalne, dla księgowości w okresie zamknięcia miesiąca nie jest. Ta liczba wyznacza odstęp między kopiami i to ona najmocniej podnosi koszt.

Po ilu godzinach wracacie do pracy

To nie jest czas kopiowania plików, tylko czas do momentu, w którym ludzie znów robią swoje: odtworzenie maszyny, podniesienie bazy, sprawdzenie integracji i wpuszczenie użytkowników. Zwykle wychodzi kilka razy dłużej, niż zakłada się przed pierwszym testem.

Co się dzieje w międzyczasie

Między awarią a powrotem firma jakoś pracuje i warto to ustalić na sucho: czy magazyn wydaje towar na papierze, czy księgowość czeka, czy produkcja stoi. Ta rozmowa zajmuje pół godziny i częściej zmienia projekt kopii niż jakikolwiek argument techniczny.

Obie liczby ustalamy z osobą, która odpowiada za dany proces, a nie z informatykiem, bo to decyzja biznesowa o tym, ile firma jest gotowa stracić i zapłacić. Zapisujemy je w projekcie, a potem sprawdzamy w teście odtworzenia, czy deklaracja się broni. Jeśli nie, mówimy to wprost, zamiast zostawiać liczbę w dokumencie na wypadek, gdyby nikt nigdy nie sprawdził. Samo znaczenie RPO i RTO, bez oferty, jest w haśle o RPO i RTO, a pozostałe pojęcia kopii i sieci w słowniku IT.

Wdrożenie backupu albo outsourcing

Jedni potrzebują raz postawić kopię i nauczyć się ją odtwarzać. Drudzy chcą, żebyśmy pilnowali jej co miesiąc.

  1. Wdrożenie backupu

    Projekt: kopia lokalna, offsite i pierwszy test odtworzenia. Zostaje u Was, z dokumentacją i instrukcją, co robić przy awarii.

    • Backup serwerów firmowych i udziałów
    • Kopia poza siedzibą, szyfrowana
    • Próbne odtworzenie na koniec wdrożenia

    Wycena po przeglądzie obecnych kopii

  2. Outsourcing backupu

    Pilnujemy, czy kopia w ogóle powstała, czy da się z niej wrócić i czy ransomware nie nadpisze ostatniej dobrej wersji.

    • Monitoring zadań kopii
    • Regularne testy odtworzenia i raport
    • Kopie bez możliwości nadpisania

    Abonament, często w ramach obsługi IT

Co obejmuje outsourcing backupu

Nie sprzedajemy samego oprogramowania. Sprzedajemy pewność, że po awarii serwera albo ransomware dane wracają.

Backup serwerów firmowych

Maszyny wirtualne, pliki, bazy. Kopia ma być kompletna, a nie „to, co zmieściło się na dysku w serwerowni”.

Serwery firmowe

Kopia offsite

Druga kopia leży poza siedzibą. Pożar, kradzież albo zalanie serwerowni nie kasuje jedynego zestawu danych.

Kopia poza siedzibą

Test odtworzenia

Odtwarzamy na próbę i mierzymy czas. Raport mówi, ile godzin trwa powrót, a nie że „backup jest włączony”.

Co robić po awarii

Stacje i udziały plików

Serwer to nie jedyne miejsce z danymi. Udziały i wybrane stacje też wchodzą w zakres, jeśli firma na nich siedzi.

Dane na NAS-ie

Szyfrowanie i kopia bez nadpisania

Kopie są szyfrowane. Wersji, której ransomware chciałby nadpisać, nie da się ruszyć. To jest warunek, nie dodatek.

Kopie niezmienne

Utrzymanie i alarm, gdy kopia padnie

Alert o nieudanej kopii trafia do nas, nie do skrzynki, której nikt nie czyta. Poprawiamy zadanie zanim ktoś zauważy brak plików.

Utrzymanie w abonamencie

Kopia to nie archiwum

Backup odpowiada na pytanie „jak wrócić do wczoraj”, archiwum na pytanie „gdzie jest faktura z 2021 roku”. To dwa różne cykle życia danych i mieszanie ich kończy się albo brakiem dokumentu, albo rachunkiem za przechowywanie wszystkiego w nieskończoność.

  1. Ile trzeba trzymać

    Księgi podatkowe i dokumenty z nimi związane przechowuje się do przedawnienia zobowiązania, czyli zasadniczo pięć lat liczonych od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. Dokumentacja pracownicza to dziesięć lat dla osób zatrudnionych od 2019 roku, a pięćdziesiąt dla wcześniejszych, o ile nie złożono do ZUS raportu skracającego ten okres.

  2. Archiwum ma być czytelne za siedem lat

    Najczęstszy problem ze starymi danymi to nie brak nośnika, tylko brak czegoś, co je otworzy: kopia całej maszyny z systemem bez wsparcia albo eksport z programu, którego producent już nie ma. Dlatego dokumenty, które muszą przeleżeć lata, zapisujemy w formatach czytelnych bez oryginalnej aplikacji.

  3. Rozdzielenie obniża koszt

    Gdy wszystko leży w jednym worku, płacicie za trzymanie codziennych kopii przez lata albo kasujecie je razem z tym, co miało zostać. Krótki cykl dla kopii awaryjnej i osobne, tańsze miejsce na to, co trzyma się z obowiązku, zwykle wychodzi taniej niż jedna wspólna retencja ustawiona na najdłuższy wymóg.

Nie jesteśmy doradcą podatkowym ani kancelarią i nie ustalamy za Was, co i jak długo musicie trzymać. Robimy część techniczną: pokazujemy, gdzie te dane dziś leżą, ile zajmują i co się z nimi stanie przy zmianie programu, a okresy potwierdzacie ze swoją księgowością. Przy okazji zwykle wychodzi, że część zasobów kopiuje się od lat bez powodu, i to jest najszybsza oszczędność w całym projekcie, podobnie jak przy porządkowaniu kosztów IT. Najdłuższe terminy w całej gospodarce mają placówki medyczne, bo dokumentację pacjenta trzyma się zasadniczo dwadzieścia lat. Terminy przechowywania są najbardziej dotkliwe tam, gdzie trzyma się cudze księgi, czyli w biurach rachunkowych. Osobny przypadek to archiwum projektów w agencji, gdzie termin przechowywania nie wynika z przepisu, tylko z umów z klientami.

Poczta i pliki w chmurze nie mają backupu w cenie

To najczęstsze nieporozumienie, jakie spotykamy. Microsoft i Google odpowiadają za to, żeby usługa działała i żeby nie zginęła z ich winy. Za to, co zrobi z danymi Wasz pracownik albo ktoś, kto przejmie jego konto, odpowiadacie Wy.

Kosz ma termin

W Exchange Online skasowane wiadomości wracają domyślnie przez czternaście dni, a maksymalnie trzydzieści, jeśli ktoś to podniesie. Kosz SharePointa i OneDrive trzyma pliki dziewięćdziesiąt trzy dni. Po tym czasie nie ma czego odtwarzać, a nikt nie zauważa braku faktury sprzed pół roku w tydzień.

Skasowane konto zabiera skrzynkę

Po usunięciu konta użytkownika skrzynka jest do odzyskania przez trzydzieści dni, tak samo po zdjęciu licencji. Przy rozstaniu z pracownikiem to zwykle wystarcza, ale tylko wtedy, gdy ktoś pomyśli o tym w terminie, a nie pół roku później, kiedy szuka jego korespondencji z klientem.

Synchronizacja powiela błąd

OneDrive i Dysk Google wiernie przenoszą to, co się stało na komputerze. Skasowany plik znika wszędzie, zaszyfrowany przez ransomware zostaje zsynchronizowany w tej postaci. Historia wersji ratuje pojedyncze pliki, ale nie kilkanaście tysięcy naraz.

Nie znaczy to, że chmura jest gorsza od serwera w firmie, bo dostępność ma zwykle lepszą. Znaczy tyle, że kopia danych z Microsoft 365 albo Google Workspace jest osobną pozycją do kupienia i zwykle robimy ją tym samym narzędziem co resztę, najczęściej Xopero. Gdzie fizycznie lądują te dane i co z tego wynika przy zmianie dostawcy, opisujemy przy rozwiązaniach chmurowych.

Na czym stawiamy kopie

Dobieramy narzędzie do tego, co już stoi. Nie zrywamy działającej kopii dla marki, której akurat uczymy.

Xopero

Częsty wybór przy serwerach i stacjach, gdy liczy się kopia poza firmą i odtworzenie bez zgadywania.

Xopero

Veeam

Środowiska wirtualne i serwery, przy których Veeam już jest albo ma zostać. Utrzymujemy to, co wdrożymy.

Veeam

Synology

Zapis lokalny na macierzy w serwerowni. Stamtąd kopia idzie dalej, poza siedzibę, a nie kończy się na jednej półce.

Synology

Jak wdrażamy i testujemy backup

Najpierw sprawdzamy, czy obecna kopia w ogóle wstaje. Potem projekt, wdrożenie i test, którego wynik zostaje u Was.

  1. Dzień 1-2

    Przegląd obecnych kopii

    Sprawdzamy, co się kopiuje, dokąd i kiedy ostatnio ktoś z tej kopii wracał. Jeśli nikt nie wracał, to jest pierwszy wniosek raportu.

  2. Dzień 3-5

    Projekt kopii

    Lokalna, offsite, retencja, co nie może się nadpisać. Wycena jest z góry, zanim ktokolwiek ruszy produkcję.

  3. Według okna serwisowego

    Wdrożenie

    Stawiamy zadania, szyfrowanie i docelowe repozytoria. Pracujemy tak, żeby produkcja nie czekała na pierwszy pełny backup w godzinach szczytu.

  4. Po pierwszej pełnej kopii

    Test odtworzenia

    Odtwarzamy wybrane systemy na próbę. Zapisujemy czas i braki. Dopiero po tym uważamy wdrożenie za skończone.

  5. Abonament

    Utrzymanie

    Pilnujemy zadań, powtarzamy testy i raportujemy wynik. Kopia bez opieki wraca do stanu, w którym „chyba działa”.

Gdzie to się łączy z resztą oferty

Backup bez serwera, na którym da się odtworzyć, i bez ludzi, którzy to odpalą, jest półproduktem.

Infrastruktura i abonament

Serwery, High Availability i stała obsługa. Kopia jest jedną warstwą, nie całym planem awaryjnym.

Technologie

Xopero, Veeam i Synology. Wybór zależy od tego, co już macie i jak wygląda odtworzenie.

Pytania o backup

Czy OneDrive albo folder na drugim dysku to backup?

Nie. Synchronizacja kasuje plik w obu miejscach, gdy ktoś go skasuje albo zaszyfruje. Backup trzyma osobną wersję, której ransomware i pomyłka nie nadpiszą.

Dlaczego synchronizacja nie chroni

Gdzie leży kopia offsite?

Poza siedzibą firmy, zaszyfrowana. Dokładne miejsce ustalamy przy projekcie. Warunek jest jeden: zalanie albo kradzież serwerowni nie kasuje jedynej kopii.

Gdzie leżą kopie

Jak często testujecie odtworzenie?

Regularnie, w ramach utrzymania, i zawsze na koniec wdrożenia. Wynik trafia do raportu: co wstaje i ile to trwa. Nie zostawiamy tego na dzień awarii.

Co mierzymy przy teście

Czym backup różni się od archiwizacji?

Celem i cyklem. Backup jest po to, żeby wrócić do stanu sprzed awarii, więc trzyma niewiele wersji i szybko je nadpisuje. Archiwum jest po to, żeby po latach znaleźć konkretny dokument, którego wymaga urząd albo kontrahent, więc trzyma jedną wersję, ale bardzo długo. Jedno nie zastępuje drugiego, choć często korzystają z tego samego narzędzia.

Okresy przechowywania

Czy Microsoft 365 robi kopię naszej poczty?

Nie w tym znaczeniu, w jakim rozumie to większość firm. Microsoft dba o dostępność usługi i o to, żeby dane nie zginęły z jego winy, natomiast odtworzenie po skasowaniu przez użytkownika opiera się na koszu z terminem: czternaście dni domyślnie w poczcie, do trzydziestu po zmianie ustawienia, dziewięćdziesiąt trzy dni w OneDrive i SharePoincie. Kopię niezależną od tych terminów trzeba dokupić.

Co obejmuje chmura

Ile kosztuje backup dla firmy?

Zależy głównie od tego, ile danych i jak długo mają leżeć, a nie od liczby stanowisk. Dlatego cenę podajemy po przeglądzie, w którym widać realny rozmiar i to, co kopiuje się bez powodu. Sam przegląd jest bezpłatny, a jeśli okaże się, że obecne kopie są w porządku i wystarczy je testować, mówimy to wprost.

Koszty IT pod kontrolą

Mamy NAS w serwerowni, czy to wystarczy?

Jako miejsce na kopię lokalną tak, jako całość nie. NAS stojący w tej samej szafie co serwer dzieli z nim pożar, zalanie i kradzież, a podpięty tymi samymi hasłami dzieli też ransomware. Traktujemy go jako pierwszy przystanek, z którego kopia idzie dalej, poza siedzibę.

NAS Synology w firmie

Zaszyfrował nas ransomware, od czego zacząć?

Nie od przywracania kopii, bo odtworzenie na zainfekowane środowisko kończy się drugim szyfrowaniem. Najpierw odcina się zajęte maszyny, ustala, którędy weszli, i sprawdza, czy kopie nie zostały tknięte, a dopiero potem wraca dane. Pierwsze godziny opisujemy osobno, bo najwięcej szkody powstaje właśnie wtedy.

Pierwsze godziny po incydencie

Zacznij od bezpłatnego przeglądu wstępnego

30 minut rozmowy o tym, co masz i co przeszkadza w pracy. W ciągu 1 dnia roboczego dostajesz listę ryzyk na jednej stronie i zostaje ona u Ciebie, także jeśli nie pójdziemy dalej razem. Jeśli Twoja sprawa nie jest dla nas, powiemy to od razu i wskażemy kogoś innego.

Wielkopolska · Poznań · Kalisz · Konin · cała Polska