Confluence Cloud: strony, których na Free nie da się schować

Confluence Cloud trzyma strony, które mają przeżyć autora: jak przyjąć pracownika, jak zgłosić awarię, jak wystawić fakturę w programie. Plik na dysku też to potrafi, dopóki obok nie stanie kopia z dopiskiem „final”. Strona ma jeden adres i historię. Bez właściciela starzeje się tak samo jak dokument w katalogu „archiwum”.

Przestrzeń (space) to dział albo temat, nie cała firma w jednym worku. Na planie Standard i wyżej uprawnienia ustawia się na przestrzeń i na pojedynczą stronę. Na planie Free, według dokumentacji Confluence, uprawnień nie da się zmieniać. Każdy, kto może się zalogować, widzi strony, dodaje je i edytuje. Dostęp anonimowy, czyli bez logowania, na Free nie istnieje. Jeśli zeszliście z planu płatnego na Free, stare ograniczenia zostają, ale nowych już nie nałożycie. Nowa przestrzeń na Free jest otwarta dla całej witryny.

Publiczny link do strony i konto gościa nie są na Free. Dokumentacja Atlassiana trzyma je na planach Standard, Premium i Enterprise. Gość na planie płatnym nie zużywa licencji tak jak pracownik. Na jednego płatnego użytkownika można dodać do pięciu gości, a jeden gość widzi jedną przestrzeń. Publiczny link pokazuje stronę, dokument na żywo albo tablicę osobie bez konta. Po wejściu na plan płatny te linki są domyślnie dozwolone w całej witrynie i w nowych przestrzeniach. Kto liczył, że „link tylko dla nas” jest stanem fabrycznym, myli się w dniu podwyższenia planu.

Confluence nie zastępuje Jiry. Jira mówi, co jest do zrobienia i kto to ma. Confluence mówi, jak to się robi, gdy to samo pytanie wraca trzeci raz. Artykuł piszemy po trzecim zgłoszeniu, a nie jako projekt „zróbmy wiki” na sto pustych stron. Pusta baza wygląda poważnie na slajdzie i nie skraca kolejki. Na Free nie ma też archiwizacji treści z planu płatnego. Stronę, której nikt nie otwiera, trzeba skasować albo przepisać. Zostawienie jej uczy ludzi, że wyszukiwarka kłamie.

Załącznik na stronie jest wygodny, dopóki jest jeden. Plan Free ma 2 GB na pliki, ten sam rząd wielkości co Jira Free. Kolejne wersje umowy i rysunku zamieniają Confluence w droższy dysk. Rysunki źródłowe zostawiamy na serwerze plików albo w chmurze, a na stronie zostaje zdanie, która wersja obowiązuje. Inaczej za pół roku są trzy PDF-y i nikt nie wie, który podpisać.

Częsty błąd to regulamin wklejony „żeby było”, bez tytułu, po którym da się go znaleźć. Drugi błąd to notatka ze spotkania zmieszana z instrukcją. Notatka starzeje się w tydzień. Instrukcja ma datę przeglądu. Trzeci błąd to liczenie, że przestrzeń kadr jest niewidoczna, bo „nikt tam nie zagląda”. Na Free zagląda każdy zalogowany. Pakiet, hosting i migrację opisujemy przy wdrożeniu Atlassiana. Jeśli problemem jest skrzynka it@, najpierw portal Jira Service Management, a artykuł dopiero wtedy, gdy pytanie wraca.

Tell us about your infrastructure

The first meeting takes 30 minutes and commits you to nothing. We will tell you straight whether we can help and what we would propose.

Wielkopolska · Poznań · Kalisz · Konin · all of Poland