Przełącznik: gniazdka, które łączą biuro

Przełącznik sieciowy łączy urządzenia w biurze kablem: komputery, drukarki, punkty Wi-Fi, serwer. Ma dużo gniazd i niewiele „internetu” w potocznym sensie. Internet wpuszcza router albo firewall, zwykle jedno pudełko przy łączu. Przełącznik rozprowadza to, co już jest w środku. Gdy ktoś mówi „padł internet”, a pada tylko jedno skrzydło biura, częściej winny jest przełącznik albo kabel niż łącze operatora.

Mały przełącznik na biurku, kupiony w markecie, działa dopóki wszyscy mają być w jednej sieci. Nie umie odciąć gości od księgowości i zwykle nie ma sensownego hasła na panel, jeśli panel w ogóle ma. W szafie, gdzie schodzą się piętra, stoi przełącznik, na którym da się powiedzieć, które gniazdo należy do którego działu. To jest różnica między „aby działało” a siecią, którą da się opisać.

Część gniazd zasila telefon albo punkt Wi-Fi po tym samym kablu, którym idą dane. Wtedy przełącznik musi umieć oddać zasilanie. Zwykłe pudełko z marketu tego nie zrobi i ludzie dokładają zasilacze, które wypadają. Dobór gniazd z zasilaniem jest decyzją przy projekcie, nie dokupką po fakcie, gdy ekipa już zamknęła korytka.

Przełącznik bez hasła albo z hasłem z naklejki jest sterem sieci dla każdego, kto otworzy szafę. Nie trzeba być z zewnątrz. Wystarczy wpiąć własny sprzęt w wolne gniazdo. Dlatego wolne gniazda w miejscach publicznych są wyłączone, a szafa nie jest pomieszczeniem gospodarczym bez zamka. To nie jest ozdoba regulaminu. To jest jedyna bariera, gdy firewall stoi gdzie indziej.

Częsty błąd to dokładanie kolejnego małego przełącznika pod biurkiem, gdy braknie gniazda, aż powstanie łańcuch, którego nikt nie rozrysował. Drugi błąd to podłączenie obu końców jednego kabla do tego samego przełącznika „żeby było pewniej”. Pętla potrafi położyć całą sieć, nie jedno gniazdo. Trzeci błąd to brak opisu gniazd. Awaria na piętrze oznacza wtedy wyciąganie kabli po kolei.

Projekt gniazd, rozdział działów i to, co stoi w szafie, są na stronie sieci firmowej. Router, który bywa mylony z przełącznikiem, opisujemy przy MikroTiku i przy bezpiecznej sieci, bo tam jest brzeg i VPN. Słownik zostawia jedno zdanie na zgłoszenie „nie działa net”: najpierw które gniazdo i który przełącznik, dopiero potem łączność ze światem. Gniazda w szafie opisujemy z obu stron: na panelu i na kartce w środku. Opis „biuro 2” jest lepszy niż brak opisu, a opis z numerem pokoju jest lepszy niż „biuro”. Gdy pada jedno skrzydło, idziemy do podpisanego portu, a nie ciągniemy kabli po kolei. To zajmuje godzinę przy instalacji i oszczędza popołudnie przy awarii. Godzina opisu gniazd przy montażu zwraca się przy pierwszej awarii skrzydła.

Zacznij od bezpłatnego przeglądu wstępnego

30 minut rozmowy o tym, co masz i co przeszkadza w pracy. W ciągu 1 dnia roboczego dostajesz listę ryzyk na jednej stronie i zostaje ona u Ciebie, także jeśli nie pójdziemy dalej razem. Jeśli Twoja sprawa nie jest dla nas, powiemy to od razu i wskażemy kogoś innego.

Wielkopolska · Poznań · Kalisz · Konin · cała Polska